W tamtym semestrze mialem srednia 4.06 W tym tygodniu mialem duzo fajnych treningow i jestem z siebie zadowolony, poniewaz zauwazylem, ze osatnio duzo trenuje w domu. Ostatnio szukam duzo ,,muzyczek'' które mi sie jakos kojarza. Piosenka na dzis to:
Kojarzy mi sie ona, ze szlajaniem sie z kumplami po wsi, po wieczornych treningach, oraz, spiewania z kuzynem, przy otwartym oknie, okolo drugiej w nocy, gdy rodzice juz spali. Ahh, a wg. to wtedy beka byla, bo swiatlo zapalone, jest jakos piata w nocy, kuzyn idzie do pokoju goscinnego, ja wracam, a tam na scianie ze sto komarow i innego robactwa. Pamietam, ze nie mialem pod reka, tej takiej trutki, wiec wzielem odswiezac o zapachu lawendy i psikalem po calym pokoju. Ale potem smierdzialo po calym pokoju.. Patrzcie.. Jedna glupia piosenka a tyle wspomnien.
To wszystko, trzymcie sie! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz